O autorze

bushcraft-survival 1

Jestem od lat związany z leśną aktywnością i górami. Od kiedy pamiętam ojciec zabierał mnie w las i nad jeziora w większości położone w środku lasów. Dzikie pola namiotowe bez dostępu do prysznica, sklepu czy innych wygód. To tam nauczyłem się pływać, robić wędkę z leszczyny, łapać i przygotowywać raki oraz wiele innych pożytecznych rzeczy.Dalej  grzybobrania i znowu nauka a to, że nie wszystkie grzyby z blaszkami i czerwonym kapeluszem są trujące a to jak poruszać się według słońca itd. Zimą  łyżwy(też na dzikich jeziorach),ognisko, kiełbaski itp. Czas dojrzewania był lekkim rozbratem z przyrodą. Jednak ziarno zostało zasiane. Mając jakieś 19lat, stwierdziłem, że nudno tu jakoś, spakowałem się i wyjechałem do Francji bez  znajomości języka i z garścią pieniędzy. Skutki tego, jak nietrudno się domyślić, były opłakane. Wylądowałem na ulicy i tak spędziłem prawie pół roku. Twarda i często brutalna szkoła życia. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Jakoś ciężko było żyć tak jak kiedyś.Spakowałem się więc ponownie i pojechałem w góry z domem na plecach, wtedy odnowiła się miłość do przyrody. Po powrocie zaczęło się, każdą wolną chwilę spędzałem w lesie albo w górach, niezależnie od pory roku. Nie było mnie stać na ekwipunek więc radziłem sobie jak umiałem i okazało się, że ulica mnie jednak czegoś nauczyła. Zamiast namiotu kawałek folii, gotowanie w dużej puszce na ognisku i wiele innych drobnych patentów, które pomagały mi spędzać miło czas i nie zamarznąć. Zasmakowałem w tym i zacząłem się uczyć więcej i więcej jak poradzić sobie w naturalnym środowisku. Teraz nazywa się to survivalem. Czerpałem wiedzę z książek, własnych błędów, ale też dane mi było uczyć się od najlepszych specjalistów w kraju. Efekty tej nauki możecie śledzić na tej stronie. Większość wpisów jest mojego autorstwa. Kieruję się zasadą która mówi: wypróbuj najpierw sam a później mów czy pisz o tym. Zacząłem tak podchodzić do tego, gdy się okazało, że surwiwalowe poradniki zawierają czasem mity, niesprawdzone przez autorów tylko bezmyślnie kopiowane z innych książek. Lubię też robić rzeczy nietypowe np. Spędziłem 6 miesięcy w Chinach trenując kung-fu po 6 godzin dziennie. Udało mi się też przebiec maraton. Te „poboczne” aktywności nauczyły mnie radzić sobie z bólem, zmęczeniem oraz pozwoliły  poznać dogłębnie siebie.