ad. Minęło sporo czasu od kiedy preparowałem hubkę tradycyjnym sposobem księdza Kluka.  Teraz robię to trochę inaczej. Mianowicie rozgotowuję amadou (część B) w wodzie z dodatkiem popiołu. Różne źródła podają czas gotowania 0d 6-24 godzin. Ja robię tak, mianowicie stawiam na płycie pieca kuchennego albo na ognisku. Gotuje kilka godzin zostawiam do następnego dnia i jeszcze kilka godzin. Można by to zrobić jednym ciągiem bez czekania do następnego dnia, jednak wtedy trzeba by utrzymywać długo ogień. Ja robię to jakby przy okazji przygotowywania posiłków. Amadou po takim gotowaniu staje się bardzo miękkie. Dalej postępujemy jak w wpisie poniżej. Na szybko bez gotowania można wetrzeć popiół drzewny w wysuszone i zmechacone amadou ( LINK ). Działa dość dobrze. Czasem udaje się tez złapać iskrę bez żadnego preparowania. Jednak jest to dość zawodne.

2008 rok

Hubiak pospolity występuje główniena brzozach i bukach, rzadziej na dębie, grabie, topoli, wiązie czy wierzbie. Aby można było go używać w połączeniu z tradycyjnym krzesiwem i krzemieniem

trzeba go odpowiednio spreparować ( tylko część B-miąższ, nadaje się na hubkę, część A to zewnętrzna twarda skorupa, część C rurki).


Wycinam część B nie odrywając huby od drzewa , ścinam skorupę następnie wycinam miąższ.

Mocze przez 7 dni w moczu, do którego dodaje dość sporo białego popiołu z drzew liściastych ( nie należy przesadzać i robić papki), później płucze i kolejne 7 dni moczę w wodzie z dodatkiem popiołu z drzew liściastych. Po moczeniu, płukam i rozbijam.

Po wysuszeniu dziele na kawałki o bokach długości około 3cm, następnie „ mechacę” kawałki ( szczególną uwagę poświęcamkrawędziom, na które będą padać iskry).

Po tym zabiegu hubka jest gotowa.

Ten wpis został opublikowany w Ogień.

Dodaj komentarz