CIMG1576

Higiena jamy ustnej

 Higiena jamy ustnej jest według mnie bardzo ważnym elementem zabezpieczenia siebie. O ile jesteśmy w stanie poradzić sobie sami  z otarciami, większością ran, grypą itp. to z bolącym zębem już nie damy rady. Nawet jeśli teraz w głowie rodzi się wam scena niczym z filmu “Cast Awey”  to radzę się spytać swojego stomatologa jakie powikłania mogą nastąpić po własnoręcznie przeprowadzonej ekstrakcji zęba. Znam przypadek który zakończył się śmiercią.

W razie braku dostępu do współczesnej pasty i szczoteczki do zębów możemy radzić sobie tak jak to robili nasi przodkowie i tak jak robią  to ludzie do tej pory w niektórych częściach świata. Wystarczy nam kawałek patyka,  węgiel drzewny i trochę ziół. Rozgryziony patyka był stosowany od niepamiętnych czasów. Pierwsze zachowane wzmianki pochodzą z około 3500 p.n.e. z Babilonii.

” W wielu egzotycznych krajach zamiast szczoteczek do zębów używa się naturalnych zamienników: gałązek drzew i krzewów – tłumaczy doktor Roman Borczyk, kierownik Kliniki Implantologii i Stomatologii Estetycznej w Katowicach. – Taki rodzaj szczoteczek jest popularny wśród ludności afrykańskiej, zamieszkującej tereny na południe od Sahary. W Senegalu „patyk” do żucia nazywany jest „sothiou”, a we wschodniej Afryce plemię Suahili nazywa go „mswaki”. W innych plemionach stosowane są jeszcze inne tubylcze nazwy, ale zasada działania jest podobna – mówi. Dodaje, że w Płd. Zimbabwe miejscowe plemiona także nie używają szczoteczek do zębów. – Ludzie żują tam drobne, tajemnicze owoce, prawdopodobnie o właściwościach narkotycznych, które zapobiegają próchnicy i oczyszczają zęby z resztek pokarmowych – stwierdza stomatolog-podróżnik.
Z kolei Hindusi używają liści mango, które mają właściwości wybielające, zapobiegają chorobom dziąseł, odkładaniu się płytki nazębnej i próchnicy. Obecnie mango jest wciąż powszechnie wykorzystywane do mycia zębów na południu kraju, np. w stanie Karnataka. Hindusi stosują również gałązki drzewa neem, które zapobiegają chorobom zębów i dziąseł, a także chronią jamę ustną przed nowotworami…”
Źródło.

miswak ,neem

Niestety nie natrafiłem na żadne źródła mówiące o tym jakie gatunki roślin były wykorzystywane w naszej szerokości geograficznej. Mógłbym zaryzykować i zaproponować gałązki derenia jadalnego lub korzenia lukrecji ze względu na ich właściwości lecznicze. Z braku powyższych można z powadzeniem stosować wszystko co nie jest trujące.

 M Wierzilin tak pisała:

 ” … łatwo ją zrobić z gałązki jodły lub sosny, a jeśli lubicie bardziej miękkie sztoteczki- ze świeżej gałązki lipy lub osiny.”

Więc pozyskujemy kawałek patyka,ścinamy na płasko. Korujemy końcówkę i gryziemy aż utworzy się coś w rodzaju pędzelka tak jak na zdjęciu poniżej. W zupełności wystarczy 1,5 cm “włosia”. Jeśli mamy problem z odpowiednim rozgryzieniem patyka możemy go zmiękczyć mocząc z gorącej wodzie.

 

afrykańskla szczoteczka

Do tego jako pastę można zastosować sproszkowany węgiel drzewny. Jest to świetny środek czyszczący. Wystarczy rozetrzeć węgiel i dodać odrobinę wody aby wyszła konsystencja pasty. O zastosowaniu węgla do pielęgnacji zębów mówi książka ” Confederate Receipt Book” wydana w 1896 roku. Polecane jest w niej stosowanego go dwa razy w tygodniu. Węgiel robi teraz za hit na blogach i witrynach internetowych jako świetny wybielacz zębów. Jednak żeby nie było tak kolorowo spotkałem się też z niezbyt pozytywną opiniom:

“Działanie węgla na zęby polega na mechanicznym usuwaniu osadów. Kryształki węgla, szorując powierzchnie zębowe, usuwają osady… razem ze szkliwem. Być może taki opis to przesada, ale oddaje zasadę – szorując zęby węglem traktujemy nasze zęby czymś w rodzaju drobniutkiego papieru ściernego.Czy warto? Zdecydowanie nie. Nawet jeśli uda się na osiągnąć krótkoterminowe efekty, po pierwsze – nie usuniemy tą metodą poważniejszych przebarwień, po drugie – możemy uszkodzić szkliwo. A to może w przyszłości oznaczać poważne i kosztowne problemy z zębami. Źródło.

Więc może faktycznie nie stosować węgla po każdym po posiłku a tylko kilka razy tygodniowo. Oczywiście nie dotyczy to używania samej sztoteczki i płukanek ziołowych

szczoteczka survival

Na poniższym filmiku można zobaczyć jak stosowane są takie szczoteczki. Niestety wideo po angielsku.

 

Oprócz Mycia zębów można zastosować żywice do żucia. Pisałem o niej TU. Płukanki ziołowe też sprawdzą się świetnie,pomogą walczyć chorobami jamy ustnej oraz będą im przeciwdziałać. Wierzilin pisze tak:

” Do płukania dezynfekującego i wzmacniającego dziąsła wskazane jest używanie wywaru kory dębowej”.

Szałwia, mięta, rumianek, pięciornik, tymianek, melisa,też będą świetnym wyborem, solo czy w postaci mieszanek.Ogólna zasada wykonania  naturalnego płynu do płukania ust: bierzemy kilka łyżeczek ziół w naszym wypadku będzie to co uda nam się znaleźć w okolicy. Zalewamy szklanką wrzątku odstawiamy do naciągnięcia, przecedzamy i gotowe. Uważam, że płukanki są dość ważnym elementem higieny jamy ustnej, jeśli nie mamy dostępu do nowoczesnej pasty do zębów czy płynów do płukania ust. 

 

2 myśli na temat “Higiena jamy ustnej”

  1. Masz nadal jakieś doświadczenia w tej sprawie. Temat interesuje mnie o tyle że chciałbym streszczać takie poradniki do konkretnej obrazkowo – drukowalenj formy.

    1. Nie rozwijałem tego jakoś szczególnie, w pełni wystarczyła mi to co jest zaprezentowana powyżej. No byłbym w stanie podać więcej ziół z których można zrobić płukanki a także leczyć jakieś tam zapalenia jamy ustnej.

Dodaj komentarz