gumazżywicy

“Guma do żucia” z żywicy

 

Gumy do żucia nie wymyślili Amerykanie w XX wieku. Najstarsza znaleziona ma 9000lat. Historia gumy zaczyna się od żucia różnego typu żywic. Do dziś dnia praktykuje się żucie żywicy w niektórych mniej rzowiniętych częściach globu np. na Syberii.

Procedura jest prosta, mianowicie zbieramy zaschniętą żywicę(tąką która się już nie klei) i zaczynamy żuć, po chwili z kruchej masy powstanie coś przypominające konsystencją trochę “wyrzutą” współczesną gumę do żucia. Nie musimy żywicy jakoś specjalnie  przygotowywać czy dodawać czegokolwiek.Jednak jeśli jest mocno zanieczyszczona to przydałoby się   odseparować zanieczyszczenia, jak to zrobić opisałem TU  lub jeśli nie jestesmy zbyt pedantyczni to wrzucamy żywicę do gotującej się wody. Po chwili żywica wypłynie na zewnątrz.Zbieramy to co wypłyneło i usuwamy większe zanieczyszczenia które jeszcze pozostały. W ten sposób mamy w miarę czysty materiał. 

zywica

Osobiście próbowałem żuć żywicę z rodzimych sosnowatych czyli sosny i świerka.  Smak na początku mocno żywiczny,musiałem splunąć bo był dla mnie za mocny. Wygotowana ma mniej ostry smak. Po chwili całkiem znośny. Nie o smak tu jednak chodzi. Warto stosować jeśli nie mamy dostępu do pasty do zębów. Taka guma oczyszcza zęby, zabija szkodliwe bakterie oraz poprawia ukrwienie dziąseł. Zdjęcie poniżej prezentuje już wyrobioną gumę. Pierwsza od lewej to świerkowa druga to sosnowa.

gumazżywicy

 

Jeśli komuś nie chce się zbierać żywicy albo chce mieć gumę smakową może zaopatrzyć się w Kedre, czyli żywicę cedru syberyjskiego z dodatkami.

kedra

 

 

Dodaj komentarz