Jajko zapiekane w ziemniaku-“Jajko Kolumba”

 Dziś potrawa od druha Stykowskiego czyli jajko zapiekane w ziemniaku. Nie wiedzieć czemu nazwane przez niego jajkiem kolumba. Potrzebny będzie duży ziemniak, jajko, sól oraz opcjonalnie inne przyprawy. “Burżuje” mogą pokusić się o plasterek boczku czy żółtego sera.  Zaczynamy od odcięcia kawałka ziemniaka który będzie robił za pokrywkę. W reszcie wydrążamy otwór.Ścianki naszej miseczki powinny mieć około 1cm grubości.Do wydrążonego zagłębienia wbijamy jajko oraz dodajemy przyprawy. Przykrywamy pokrywką którą mocujemy cienkimi gwózdkami lub zapałkami. Wsadzamy do żaru i przykrywamy popiołem. Pieczemy aż ziemniak będzie miękki czyli około 30 minut.

jajko1jajko2

jajko3

 

Koci palnik (cat stove)

 Jest to chyba najprostsza konstrukcja palnika na alkohol. Ja przynajmniej nic prostszego nie znalazłem. Jednocześnie sprawność jest na poziomie bardziej skomplikowanych konstrukcji

CIMG1603

Palnik wykonuje się z puszki po jedzeniu dla kotów. Ze względu na jej mały rozmiar czyli 66mm średnicy. Do kupienia w większości marketów za kilka złotych. W teorii powinny być  dwa rzędy otworów. Każdy z rzędów powinien mieć około 16 dziurek, wykonanych dziurkaczem do papieru lub skóry.

g914d

Ja nie miałem dostępu do dziurkacza. Otwory robiłem szydłem i powiększałem gwoździem. Dlatego mój palnik nie wygląda tak ładnie jak ten na zdjęciu poniżej.

Can-complete_1507-600

 

Dla perfekcjonistów wyszperałem gdzieś w sieci szkic techniczny

Metric-large

 Jedną z zalet cat stove jest to, że nie potrzebuje podstawki pod garnek. Naczynie stawiamy bezpośrednio na palniku. Po odpaleniu spirytusu czekamy aż na powierzchni alkoholu zaczną się pojawiać bąbelki czyli w zależności od temperatury otoczenia 30-60 sekund. Wtedy stawiamy garnek.

CIMG1653

Umieszczanie garnka na palniku tak aby nie zgasł wymaga trochę wprawy, po kilku próbach powinno to być intuicyjne. Tak wygląda palnik pracujący na pełnej mocy.

CIMG1702Miałem koci palnik ze sobą w górach. Używałem go przez 10 dni zagotowując wodę rano i wieczorem. Był ze mną też na kilku krótszych wypadach. Uważam, że jest to świetny pomysł na 1-3 dniowe wypady kiedy temperatura otoczenia nie spada poniżej zera stopni oraz jeśli nie zamierzamy gotować zbyt dużo. W temperaturach poniżej zera stopni celcjusza jest bardzo trudno zagotować wodę. W temperaturze pokojowej w zamkniętym pomieszczeniu 0,5 litra wody zaczyna wrzeć po  sześciu minutach. Na zewnątrz przy 5°C  potrzeba na to dziewięciu minut. Wydaje mi się , że w tak niskiej temperaturze nie udałoby się zagotować litra wody bez osłony odbijającej ciepło i chroniącej przed wiatrem. Palnik jest dość czuły na wiatr. Poza tym na długich wypadach zaczyna być męcząca zabawa z denaturatem. Do tego coraz większy jest problem z dostaniem prawdziwego denaturatu wykonanego na bazie alkoholu etylowego. Więcej jest produktów wykonanych na bazie izopropanolu który nie nadaje się do tego typu palnika. Na plus przemawia waga( 6 gram) i łatwość wykonania, cat stove jest do zrobienia “na kolanie” przy pomocy gwoździa lub szydła ze scyzoryka.

CIMG1677

 

Jak nie przypalić

 

  Kiedy zaczynałem moją leśną przygodę borykałem się z problemem odpowiedniego ustawienia wysokości pieczonych produktów względem żaru. Po jakimś czasie doszedłem do metody która pozwoliła unikać mi przypalenia czy nie dopieczenia.  Zapewne nie tylko ja na to wpadłem.

 

cooking4 - Copy

Metoda ta polega na sprawdzaniu ręką czy temperatura jest odpowiednia. Dłoń umiejscawiamy bezpośrednio pod tym co chcemy upiec czy ugotować. Teraz mierzymy ile jesteśmy w stanie trzymać dłoń na tej wysokości. Jest to dość intuicyjne więc dojście do wprawy powinno szybko nastąpić.

 

 

Pieczenie w glinie/masie solnej

 

 Prosty patent na wspaniałe pieczyste.  Tym sposobem jesteśmy w stanie przygotować multum produktów od różnorakich mięs po wegetariańskie czy wegańskie specjały. Tradycyjny przepis zawiera glinę którą oblepiamy to co mamy. Można zastosować też masę solną w proporcji 1:1. Na średniej wielkości kurczaka będziemy potrzebować około kilograma mąki i tyle samo soli. Wyrabiamy masę solną czy glinę tak aby była plastyczna i oblepiamy około dwu centymetrową nasze produkty. Jeśli kura jest nie oskubana z pierza to dokładnie skubiemy pióra pod skrzydłami a resztę z grubsza. Pozostałości odejdą razem z gliną. Łuski ryb też powinny odjeść z gliną więc odpada nam skrobanie, chociaż tu stuprocentowej pewności nie ma. Jeśli używamy masy solnej to raczej oskrobał bym rybę i bardziej przyłożyłbym się do skubania pierza. Ptaka czy rybę można nafaszerować czym tylko zapragniemy.

Zaczynamy od rozgarnięcia ogniska  robiąc małe zagłębienie w popiele. W zagłębieniu umieszczamy naszą przyszłą pieczeń,przysypujemy żarem i palimy na niej ognisko. Czas potrzebny na upieczenie kurczaka to około 2,5h dla ryb będzie to połowa krócej. Plusy takiego pieczenia są takie że, nie trzeba przejmować się przypaleniem lub nie dopieczeniem mięsa czy warzyw, do tego pieczeń jest bardzo soczysta. Jeśli zostawimy na dłużej w ognisku niż przewidywany czas pieczenia to nic się nie stanie.

 

 

w glinie

 

Pieczenie/gotowanie w dole ziemnym

 

Dół ziemny to naprawdę dobry sposób na urządzenie iście królewskiej uczty. Jest o tyle fajny, że odpada nam mozolne opiekanie i zwracanie uwagi aby nie przypalić pieczeni. Po ułożeniu mięsa czy warzyw i przysypaniu zapominamy o wszystkim a i tak nic się nie przypali.

Pracę zaczynamy od wykopaniu dołka tak głębokiego i szerokiego aby po ułożeniu kamieni produkty które chcemy ugotować czy upiec miały trochę luzu czyli głębokość koło 40-50cm a szerokość względem obfitości tego co posiadamy. Kamienie układamy na dnie i po bokach. Boczne powinny wystawać ponad ścianki dołka. Te wystające kamienie po rozgrzaniu ułożymy na wierzch mięsa czy warzyw. Kamienie nie powinny pochodzić ze zbiornika wodnego , rzeczne  potrafią eksplodować pod wpływem temperatury. Teraz w dołku rozpalamy ognisko. Wskazane jest uzyskanie jak największej temperatury ognia więc palimy raczej cienkimi patykami. Po godzinie kamienie powinny być wystarczająco rozgrzane. Zgrubnie wygarniamy resztki ogniska i wkładamy produkty które chcemy przyrządzić. Mięso najłatwiej zawinąć w folie aluminiową ale możemy wykorzystać odpowiednio wielkie liście np. kapusty czy łopianu. Jeśli brak odpowiednio dużych liści wtedy kładziemy warstwę liści czy lepiej aromatycznych ziół które dodadzą aromatu mięsu. Na wierzch też układamy warstwę ziół i na to gorące kamienie . Czyli powstaje kanapka kamienie-zioła-mięso-zioła-kamienie. Jeśli użyliśmy ziół to możemy wybrać czy chcemy mieć upieczone czy ugotowane. Jeśli damy sporą warstwę zielonego to spowoduje ugotowanie produktów, natomiast cienka spowoduje upieczenie. Wszystko przysypujemy ziemią. Jeśli mięso nie było zawinięte w folie albo liście to dobrze przed przysypaniem przykryć na przykład gałęziami z liśćmi czy jutowym workiem aby piasek nie ubrudził mięsa lub warzyw. Czas oczekiwania jest różny, ryby dochodzą dość szybko do 2 godzin, kurczak około 3 godziny, czerwone mięso 4 i więcej. Jeśli zostawimy na dłużej nic się nie stanie, zostawione na noc rano będzie jeszcze ciepłe i nie przypalone. Pamiętajmy, że im większe kawałki mięsa tym dłużej będą dochodzić i czas przygotowania może ulec wydłużeniu względem tego co podałem powyżej.

1

 

dol-ziemny1

Bez kamieni też można sobie poradzić, ten świetny patent ostatnio zademonstrował Dźwiedź(dzięki). Mianowicie kopiemy dół około 30-40cm głębokości, rozpalamy w środku ogień i palimy do czasu aż w dole będziemy mieć około 10cm żaru. Teraz układamy produkty(pomiędzy nimi oraz ścianami dołka powinno być około 10cm luzu) i przysypujemy około 10-centymetrową warstwą ziemi. Powinno pozostać około pięciocentymetrowe zagłębienie w którym to rozpalamy ogień. Czas pieczenia jest uzależniony od tego co posiadamy. Dźwiedź podał mi takie dane: ryby-nieco ponad godzinę, drób-2h, czerwone mięso-minimum 3 godziny. Czas zaczynamy odliczać od dobrze rozpalonego drugiego ogniska które powinno palić się aż do zakończenia pieczenia.

 

dol-ziemny2

 

 

Łyżka z muszli

Kariera łyżki rozpoczęła się kiedy zaczęto spożywać płynne i półpłynne posiłki. Najpierw stosowano formy z naturalnym zagłębieniem, łatwo dostępnymi rzeczami o takim kształcie były muszle. Aby sobie ułatwić jedzenie ktoś wymyślił, że można do takiej muszli dorobić rączkę i tak powstała pierwsza łyżka. Greckie i łacińskie określenie na łyżkę cochlea oznacza spiralną muszlę ślimaka. Czytaj dalej Łyżka z muszli